Wyszukiwarka
Logowanie
   PamiÄ™taj mnie
Hostujemy strony o grach
Gry Strategiczne


Polecane strony
Gry logiczne


.

Szukasz pracy? Nie przyznawaj się, że grasz w World of Warcraft
Nie od dziś wiadomo, że z wielką mocą przychodzi wielka odpowiedzialność. To przysłowie świetnie pasuje do programistów z firmy Blizzard, którzy wydali na świat najbardziej popularną w dziejach rozrywki komputerowej grę MMO.

Raptem dwa lata temu, kiedy World of Warcraft zgromadził już wokół siebie rzeszę wiernych fanów, nic nie wskazywało na to, że częste przebywanie w Azeroth może nieść ze sobą poważne konsekwencje w życiu zawodowym graczy. Warto wspomnieć o przypadku Stephena Gilletta, który otrzymał zatrudnienie w firmie Yahoo!, m.in. dzięki jego pozycji w wirtualnym świecie, jako mistrza gildii. Zdaniem pracodawców, Gillett zaprezentował zdolności przywódcze, bezwiednie zdobywane podczas grania. WoW stworzył mu platformę do praktycznych treningów zarządzania kadrą, z tą różnicą, że zamiast programistów i grafików, posiadał pod swoim dowództwem magów oraz wojowników. Wykształcił w sobie także umiejętność współpracy z innymi graczami, dzięki wspólnie odbywanym questom. Stephen Gillett okazał się doskonałym kandydatem na starszego dyrektora ds. inżynierii w Yahoo!.

Od tego czasu minęły kolejne dwa lata i życie pokazaÅ‚o, że byÅ‚ to przypadek jeden na milion. World of Warcraft przestaÅ‚ być symbolem zdolnoÅ›ci przywódczych w pracy. Na jednym z forów dyskusyjnych, starajÄ…cy siÄ™ o zatrudnienie maniak gier MMO, opisaÅ‚ reakcjÄ™ komisji rekrutacyjnej pewnej firmy. Pracodawca daÅ‚ wyraźnie do zrozumienia, że gracze WoW przestali być Å‚akomym kÄ…skiem dla koncernów poszukujÄ…cych doÅ›wiadczonych pracowników human resources. W dyskusji kluczowym argumentem okazaÅ‚a siÄ™ zdolność do pracy, która – jak twierdziÅ‚ przedstawiciel komisji – jest znacznie obniżona z powodu maniakalnego przebywania w wirtualnej rzeczywistoÅ›ci. Zatrudnieni gracze nie sÄ… w stanie wykorzystywać w 100% swoich możliwoÅ›ci, gdyż ich myÅ›li caÅ‚y czas pozostajÄ… w ogromnym Å›wiecie Azeroth.

Przypadek Stephena Gilletta okazaÅ‚ siÄ™ wyjÄ…tkowy i zapewne bÄ™dzie jeszcze przez dÅ‚ugi czas wspominany. ZupeÅ‚nie jak anegdota, zwiÄ…zana z egzaminem maturalnym nt. ryzyka i oddaniem kartki z jednym zdaniem: „to jest wÅ‚aÅ›nie ryzyko”.

Źródło:
Robert "ult" Duraj - GRY-OnLine
Klemens
2008-12-17 17:40:15
Ustaw Sztab jako strone startowa O serwisie Napisz do nas Praca Reklama Polityka prywatnosci
Copyright (c) 2001-2013 Sztab VVeteranow